Sprzedawcy twierdzą, że elektrownie zaczynają wliczać w ceny na 2009 rok nie tylko koszty zakupu brakujących uprawnień do emisji CO2, ale nawet wartość tych, które dostaną za darmo.

Posty powiązane:
  Kryzys finansowy dosięgnie także św. Mikołaja
  Comarch podtrzymuje szacunki
  Rosja uspokoiła Unię dzięki sprytniejszemu PR
  Wprost: Zatrzymał Kluskę, dziś chroni "Masę"
  Dywidenda lepsza od lokaty
  Tokio - wartość akcji spadła w 2008 r. o 42 proc.
  Drożyzna czy inflacja
  Hall: Stopniowe, łagodne zmiany w szkołach
  JP Morgan o wzroście polskiego PKB
  Szwajcarska waluta najdroższa od ponad 3 lat