Poniedziałkowa sesja rozpoczęła się niewielkich wzrostów, które na skutek braku chętnych do kupna akcji szybko zamieniły się w spadki. Indeksy na GPW osuwały się pod własnym ciężarem, a sytuacji nie poprawiło nawet dobre zachowanie giełd europejskich.

Posty powiązane:
  Zelmer podtrzymuje prognozy
  Tydzień pod znakiem danych
  Akcje zaczynają dyskontować najgorsze scenariusze
  Gra pod spadki
  Burmistrz wpadł we własne sidła
  Sygnity spodziewa się jeszcze jednej transakcji
  Metro pod znakiem zapytania
  WIG20 najwyżej od października
  WIG20 w końcu wzrósł, ale w kiepskim stylu
  Są pieniądze na zakupy