Czy w tajnych służbach wolnej Polski mógł istnieć wydział całkowicie wyjęty spod prawa i kontroli? Na istnienie takiej komórki wskazywała afera z tzw. lojalką Jarosława Kaczyńskiego, który miał rzekomo podpisać w latach 80 - pisze 'Wprost".

Posty powiązane:
  Opóźnienia unijnych dotacji z winy ministerstw
  Kontrowersyjny nadzór śledztwa
  Na bezludną wyspę tylko z makaronem!
  EBC zrobi wszystko, aby zagwarantować stabilność cen
  Kierowca w trasie czyli - ABC kontroli drogowej
  USA: Niechęć do kupowania akcji
  Polski cement w tureckim matriksie
  Kurs PDA Anti wzrósł w debiucie o 2,78 procent
  Bush uspokaja rynki
  Kraje o największej liczbie samochodów na świecie